Jest pewna grupa, czy też pewien typ ludzi, który z jakiejś dziwnej, niezrozumiałej dla mnie, normalnego osobnika przyczyny starają się być zauważonym, czują się bardzo osamotnione, chociaż kolegów i koleżanek mają w cholerę.
Tacy właśnie ludzie, choć nie wszyscy oczywiście, najczęściej mają...no cóż, błahe powody do zmartwień, co tam, jakiś pryszcz może, brak chłopaka?
Nie mają takich problemów jak te tytułowe dzieci z Afryki.
Mimo to , przez zupełnie niezrozumiałą dla mnie idee zadawania sobie bólu fizycznego do uśmierzenia bólu psychicznego podcinają sobie żyły.
Niektórzy robią to tylko i wyłącznie na pokaz.
Nie wiedzą, jak bardzo może być to niebezpieczne dla ich zdrowia.
Moja przyjaciółka straciła w ten sposób chłopaka.
Debil, bo inaczej nie umiem go nazwać, podciął sobie żyły jak usłyszał że dziewczyna musi wyjechać i wykrwawił się na śmierć.
No i po co to?
Naprawdę, cholera jasna, jak zrobicie sobie krechę żyletką to jest wam lżej?!
Nie sądzę.
A po takim zabiegu zostają blizny.
A to wchodzi w okropny nałóg.
No ale, dosyć już o cięciu się, teraz przerzucę się na to osamotnienie przez wielkie O.
Serio, ludzie, serio?
Miałam już kilka przypadków takich ludzi, którzy opowiadali mi, jacy to są samotni.
Jak to ciężko im tak żyć. Że nikogo nie mają.
A przez to całe życie siedzą za przeproszeniem na dupie całe dnie przed komputerem.
Zamiast po prostu zebrać się na odwagę i wyjść do ludzi.
Naprawdę myślicie że każdy będzie do was przychodził na zawołanie i was pocieszał?
W dzisiejszych czasach jak czegoś sam nie zdziałasz to zostaniesz z niczym.
Wiem, że czasami zaczęcie rozmowy jest trudne.
Sama jestem osobą bardzo nieśmiałą.
Lecz gdy już się zacznie, naprawdę potem jest łatwiej.
Nie można po prostu siedzieć i czekać.
Słyszałam też często od tego typu ludzi, jacy to oni są brzydcy.
Albo kurde chcesz żebym ci prawiła komplementy albo nie wiem co.
Jeśli naprawdę coś wam się nie podoba w swoim wyglądzie, to można to zmienić! (Nie mówię tu o korekcie nosa, tylko na przykład o pryszczach, przez które się tniecie, dzieciaczki)
Najważniejsze jednak jest zebrać się na odwagę i zacząć myśleć pozytywnie!
Trzeba się naprawdę postarać, żeby zmienić tok myślenia, ale jeśli powiecie sobie, że jesteście silni, ładni/przystojni i mądrzy, to naprawdę będziecie się czuć lepiej!
Trzeba tylko zacząć w siebie wierzyć.
A nie truć dupę innym ludziom jaki to jesteś okropny, brzydki, głupi, i w ogóle Fe.
Jeśli tak macie postępować, to chodźcie do mnie, zrobię specjalną wyprzedaż noży z podcięciem gardła w dwupaku.
Żebyście nie musieli męczyć innych, zadowolonych z życia ludzi takimi błahostkami.
Cieszmy się z życia, jest tylko jedno!
Niektórzy naprawdę mają gorzej!
![]() |
| Okropność, ale niektórzy nawet do tego są zdolni. |
Tak , tak, wiem, może i mnie poniosło, może i nie jestem obiektywna, ale to w końcu blog o tym, co nas wkurza, więc własnie o tym napisałam i czekam na pierwszą falę hejtów.


A ja nie mam zamiaru hejtować, ponieważ w pełni zgadzam się z twoją opinią, co ludzie powinni chodzić do psychologów, a nie zagrażać swojemu życiu.
OdpowiedzUsuńfajny blog i wgl ale akurat tutaj sie nie zgadzam. Jest oczywiscie pewna grupa osob ktora tnie sie dla „szpanu” i wszystkim naokoło pokazują kreseczki na rękach jakby kot podrapał, i opowiadają jacy to oni są nieszczesliwi bo dostali białego iPhone a miał byc czarny. Rozumiem ze piszesz tu o nich. Ale jest tez naprawde duza ilosc osob (i to nie tylko młodzież,jest tez duzo przypadkow osob dorosłych) ktore na sie poniewaz tylko w ten sposob potrafia „kontrolować” swoje emocje itp. I wiem ze to pewnie brzmi dziwnie ale tak jest. I to nie jest ich „widzi mi sie” tylko to jest poważną choroba. Takim ludziom nalezy pomoc a nie sie z nich wysmiewac. No i tak na koniec takie „chore” osoby napewno nie beda latac z krwią lejaca sie z nacięc i wołać o pomoc. Beda to dusić w sobie i chowac za grubymi swetrami i długimi rękawami i beda wmawiac wszystkim ze wszystko w porządku. Bo w życiu nie przyznają że maja jakies problemy. Osoba chora nigdy nie powie ci ze jest chora. I naprawde ciezko dostrzec taka osobę, bo zazwyczaj jest to uśmiechnięta, miła osobka po ktorej w życiu bys sie tego nie spodziewała. Wiec mysle ze warto sie czasem rozejrzeć i spojrzeć na swiat z szerszej perspektywy bo tak naprawde nigdy nie wiesz co siedzi w głowie tej drugiej osoby i co (lub kto ) sprawiło ze ona jest własnie taka a nie inna. Przepraszam za długość ale chciałam Ci napisac co ja o tym myślę. Żadnych pretensji ani nic btw. Mam nadzieję że rozumiesz :)
OdpowiedzUsuń