czwartek, 1 sierpnia 2013

Jak to jest możliwe, że ASK'owe gwiazdeczki stworzyły własną markę fejmu, to ja nie wiem.

            Ask zaciekawił mnie swoją konwencją dość spory kawał czasu temu, kiedy dopiero wchodził do gimnazjalnej mody. Teraz zdecydowałam się zagłębić bardziej w to bagno rozpiździelu z nadzieją na znalezienie diamencików pośród grud błota i mułu. Przeglądając stronę szybko jednak uznałam, że będzie to wspaniały temat na kolejny wkurwiony post, dlaczego? BO TUTAJ NIC NIE GRA PRZYSŁOWIOWEJ SALSY! Od razu wspomnę, że przez przesadzoną burze pod poprzednim postem, teraz oszczędzę sobie nicków, linkowania oraz cytowania. To ma być mój luźny powrót do domu... Wkurwiony co prawda, ale od początku... 
            Zaczęło się to dość niewinnie, prawie jak pierwsza noc z chłopakiem, o której tak marzyła jakaś tam losowa dziewica. Wszystko szło świetnie, szybka, bezproblemowa rejestracja, avek, tło. Było naprawdę miło do momentu, aż zaczęłam czytać pytania innych użytkowników i oczywiście odpowiedzi. Boże borów bagiennych, czy pomieścisz więcej tego pospolitego gówna w swym błocie? Widzę miliony bezsensownych, żałosnych i powtarzających się pytań oraz równie głupio-niedorzeczne odpowiedzi, aż zacznę używać słowa głupiorzeczne, co pasuję także do tego mułu, o którym czuje, że będę sporo wspominać. Rozumiem, że użytkownicy zamiast starać się wnieść na portal coś interesującego kochają odpowiadać na płaskie niczym porządnie zlane schabowe pytania, odwdzięczając się niesmacznym spalonym... czymkolwiek! Hipokryzją także wiele osób zajeżdża na kilometry mułowatości mułu. Brzmi to głupio? Dziękuje, staram się utrzymać poziom ASK'a, bo jeśli ktoś pisze, że najważniejszy nie jest wygląd tylko osobowość, a później ma wstawione tło z dziewczyną tylko dlatego, że jest ładna, nie daje śmierdzącym zakłamaniem? 
Co do tła mowa... Czy wszyscy ASK'owicze to takie bezmózgi, że nie potrafią sobie dobrać obrazka tak, żeby nie powtarzał się na profilu miliony razy?! Wygląda to naprawdę paskudnie, aż smaku odbiera na czekoladowe ciasteczka. 
            Skoro tak już pierdoliłam o głupiorzecznych pytaniach, to może do tego wrócę, bo to sprawa dość ważna na portalu, który polega właśnie na zapytajach. Przeglądając wszystkie profile nie sposób nie znaleźć pytań o muzykę albo raczej „nutę na dziś”, jest także pytanie o ulubiony sport, czy też książkę.. czyli właściwie wszystko to co można zmieścić w krótkim opisie takim jak, na przykład mój, cierpiącej na brak czasu Svali, czy rozmarzonej Avis. Spotka się oczywiście także żebractwo, małe trolle co bez pracy chcą do czegoś dojść akcjami 10/10. Chińskie ciasteczka z proszku są niczym w porównaniu z pustotą takowych pytań. To ja może od razu zacznę życie na prostych płynach, po co męczyć się z takim pieczeniem? 
            A teraz najciekawsza część posta, jak dla mnie, czyli jak to ASK'owe gwiazdeczki stworzyły własną markę fejmu, czy jak to się tam teraz pisze. Przyjrzyjmy się im szczerze i bez przymilania powiedzmy, że to idioci. Tak po prostu. Wyszczekani debile słynni z pięknych mordek, bo ciekawych, czy też inteligentnych odpowiedzi po nich nie widać. Jak często pisze, to takie przesłodzone mdłe lukrecje. W większości to oczywiście hipsterzy, którzy nie chcąc być mainstreamowi zakładają konta na tak mało popularnym portalu, czujesz ten sarkazm? Znają się także emosy, szukające współczucia i ciągłego głaskania po zalakierowanych włosach. No i na koniec cała rzesza gimnazjalistów, swag'owców, yolo'wców, blogerki, pustych dziwaków.... mówić dalej, czy masz dość? Ja nie sądzę, że mam na to ochotę, bo robi się późno, a post jest pisany pod wpływem nocnego impulsu zirytowania. 
            Ja naprawdę rozumiem, że ta strona ma sprawiać radość i ogólne uniesienie komórek macierzystych, ale zawsze powtarzam, że stworzenie czegoś ambitniejszego wcale nie musi nam tego zabierać, JASNE? 
Chaosem daje ten post, oj daje chaosem.
Tak na koniec jeszcze dodam, że pierwsze co mi teraz przychodzi do głowy na temat ASK'a to cytat „Kiedy dzisiaj na was patrzę kurwa rzygać mi się chce.” Skunx 

4 komentarze:

  1. Ask, ask, ask. Portal stworzony specjalnie dla płytkich, powierzchownych 12-letnich dziewczynek, które w jakiś sposób starają się ukryć, że w życiu są nikim. "Hejty mam gdzieś!", powtarza każda z nich. A gówno prawda! Zapewne najpierw te słodziutkie, piękne, dziewczynki z patologicznych rodzin muszą przetrawić informację, że nie każdy mówi jakie to one są" piękne, cudowne, takie doskonałe ". Ich poziom intelektualny jest tak niski, że słyszałam jak szklanka rozbijająca się o podłogę, na miliony drobnych kawałeczków, mówi ciekawsze i mądrzejsze rzeczy. Ale one są takie świetne, nieprawdaż?! W większości przypadków są to wychudzone dziewczynki, z kolczykiem jak u byka i toną tapety na twarzy. Weźmy na przykład taką Henzai!
    Co w niej takiego niesamowitego? Nic. To zwykła, pyskata gówniara, która byłą jako pierwsza, lub jedna z pierwszych,zalogowała się na portalu zwanym ask.fm i razem z innymi Fejmami lajkowali sobie nawzajem odpowiedzi, ale nawet za takim nieudacznikiem jak ona musi podążać tabun dziewczynek, które chcą być tak "doskonałe
    " jak ona. W rzeczywistości ask to portal wręcz idealny, dla ludzi którzy spędzają całe dnie przed komputerem.
    Zgadzam się z tobą w 100%, takie portale nie powinny istnieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tutaj jest Avis http://ask.fm/svazi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale zawiodę cię, naszą Avis ona nie jest ;D

      Usuń
    2. Oj Haria, no czemu mu psujesz wizję Avis- hipokrytki? ;3
      A tak na serio, to naprawdę nie ja, proszę mnie tu nie wrabiać! :<

      Usuń