Długo się przygotowywałam żeby napisać ten - tak naprawdę trochę awangardowy w przekonaniach - wpis.
Głównym tematem tego właśnie wątku będzie szkoła i - niestety - bardzo złe do niej nastawienie, jakie przejawiają młodzi ludzie w przedziale wiekowym... Nie oszukujmy się, chyba od początków szkoła zaczyna was drażnić.
Nie chcę wyjść na jakąś wielbiącą szkołę kujonicę, więc wytłumaczę po kolei na czym mają polegać moje rozmyślania.
Po pierwsze, w przełomie około 20 lat śród młodych ludzi zaczęła coraz bardziej nasilać się niechęć do chodzenia do szkoły. Taki "obrazek instruktażowy " który pokaże pięknie o co mi chodzi...
Nie mówię, że ja zawsze chętnie chodziłam do szkoły, bo byłoby to wielkim niedopowiedzeniem.
Przez podstawówkę najchętniej przerzuciłabym się na nauczanie domowe, ale ja miałam takiego pecha, że nie same lekcje, czy też nawet szkoła, tylko uczniowie , ludzie z którymi musiałam tam przebywać tak bardzo mnie do tego zniechęcali.
Przez podstawówkę najchętniej przerzuciłabym się na nauczanie domowe, ale ja miałam takiego pecha, że nie same lekcje, czy też nawet szkoła, tylko uczniowie , ludzie z którymi musiałam tam przebywać tak bardzo mnie do tego zniechęcali.
Ale są ludzie, którzy tego problemu nie mieli bądź nie mają, a wciąż czynnie negują obowiązek (nazywany przez nich "przymusem") uczęszczania do szkół.
Teraz pomyślmy sobie - dlaczego tak jest, że społeczeństwo tak bardzo negatywnie podchodzi do tego tematu.
Teraz pomyślmy sobie - dlaczego tak jest, że społeczeństwo tak bardzo negatywnie podchodzi do tego tematu.
Czasami problemem są nauczyciele.
Niektórzy są święcie przekonani że "ta właśnie nauczycielka matmy została zwerbowana do tej pracy tylko po to, żeby uprzykrzyć mi życie".
Ale to nie prawda! A przynajmniej nie w większości przypadków, bo są takie osoby, które są po prostu wredne z natury.
Spójrzcie jednak na to inaczej. Nauczyciele dostają pensję każdego miesiąca, niezależnie od tego czy wyuczą was do tego sprawdzianu na 6, czy zostawią z marną 2 w ogóle was nie przygotowując.
Więc to jest ich uprzejmość że starają się wam wbić informacje do tych tępych łbów.
Druga sprawa to to, że raczej większość "wrednych" nauczycieli jest już w podeszłym wieku, prawda?
Człowiek chcący pracować w takim zawodzie nie może NIE LUBIĆ dzieci, więc nie możecie od razu powiedzieć że "Oh, ona jest okropną jędzą i nienawidzi dzieci!" . Może po prostu po tylu latach już jest trochę zmęczona? Nie mówicie mi tylko , że winę ponosi wyłącznie ona, skoro chyba w każdej klasie chociaż raz ktoś "rzucał liścikami" jeśli wiecie o czym mówię.
Innym problemem w szkole są właśnie uczniowie, o których wcześniej wspomniałam.
Zdarza się ta, że nie jest "OK".
Dzieci potrafią być bezlitosne, jeśli na przykład jesteś parę kilo tęższy od pozostałych bądź nosisz aparat na zęby/okulary, możesz uważać od razu że będziesz miał przesrane.
A dlaczego?
Bo niektórzy to prawdziwe łajzy.
Ale co jeśli ani nauczyciele nie są TAK BARDZO denerwujący, ani uczniowie nie dokuczają?
Wtedy, jeśli ktoś nadal narzeka, można go po prostu określić jednym mianem.
JEBANEGO LENIA I NIEUKA.
Dzieci potrafią być bezlitosne, jeśli na przykład jesteś parę kilo tęższy od pozostałych bądź nosisz aparat na zęby/okulary, możesz uważać od razu że będziesz miał przesrane.
A dlaczego?
Bo niektórzy to prawdziwe łajzy.
Ale co jeśli ani nauczyciele nie są TAK BARDZO denerwujący, ani uczniowie nie dokuczają?
Wtedy, jeśli ktoś nadal narzeka, można go po prostu określić jednym mianem.
JEBANEGO LENIA I NIEUKA.
Bo pomyślcie, po co jest w ogóle ta cała EDUKACJA?
Jak sama nazwa mówi, do edukowania, czyli nauczenia nas czegoś co nam się PRZYDA W ŻYCIU!
Podstawowym obowiązkiem nauczyciela jest przyswojenie nam wiadomości i umiejętności potrzebnych nam w dorosłym życiu.
Wiadomo że raczej nikt się nas nie zapyta w rozmowie o pracę o cykl rozwoju żaby czy coś w tym rodzaju.
Ale pomyślcie przez chwilę. Czy to nie miło myśleć, że my wiemy coś, czego inni nie wiedzą?
Kiedyś dziewczynki w ogóle nie mogły chodzić do szkół.
Teraz w niektórych miejscach na świecie wciąż żyją dzieci, które są za biedne żeby chodzić do szkoły.
Wiadomo że raczej nikt się nas nie zapyta w rozmowie o pracę o cykl rozwoju żaby czy coś w tym rodzaju.
Ale pomyślcie przez chwilę. Czy to nie miło myśleć, że my wiemy coś, czego inni nie wiedzą?
Kiedyś dziewczynki w ogóle nie mogły chodzić do szkół.
Teraz w niektórych miejscach na świecie wciąż żyją dzieci, które są za biedne żeby chodzić do szkoły.
A my możemy, mamy możliwości i cieszmy się z tego przywileju, bo naprawdę, to czego nauczymy się w szkole pomoże nam w przyszłym życiu!
Doceńmy to co mamy, inni nie mogą sobie na to pozwolić, i zamiast siedzieć "z nosem w książce" muszą pracować po 10 godzin by zarobić na chleb!
Przemyślcie to jeśli następnym razem będziecie chcieli powiedzieć że szkoła jest do dupy.
Bo co byście robili przez ten cały czas, kiedy jesteście w szkole?
Grali w PSP? Spali? JEDLI?
Myślę że po jakimś czasie nawet to by wam się znudziło.
Jeśli macie odmienną opinię na ten temat to czekam na wasze komentarze i dziękuję za uwagę.
Doceńmy to co mamy, inni nie mogą sobie na to pozwolić, i zamiast siedzieć "z nosem w książce" muszą pracować po 10 godzin by zarobić na chleb!
Przemyślcie to jeśli następnym razem będziecie chcieli powiedzieć że szkoła jest do dupy.
Bo co byście robili przez ten cały czas, kiedy jesteście w szkole?
Grali w PSP? Spali? JEDLI?
Myślę że po jakimś czasie nawet to by wam się znudziło.
Jeśli macie odmienną opinię na ten temat to czekam na wasze komentarze i dziękuję za uwagę.




Ja uchodzę za klasową kujonkę tylko dlatego, że mam bardzo dobrą pamięć i wiem, że coś tam w życiu wiedzieć muszę. Nienawidzę szkoły głównie przez innych uczniów, którzy uprzykrzają mi życie najskuteczniej. Bo gdy okazało się, że mam w głowie więcej oleju niż oni i nie chcę się dzielić moimi zadaniami domowymi, to od razu zobaczyli moje odstające, "elfie" uszka i krzywe zęby. Szkołę mało kto lubi, ale jest ona potrzebna i w 100% zgadzam się z powyższym postem. Przy okazji - czekam na więcej. Bardzo ciekawe tematy poruszasz.
OdpowiedzUsuńDzięki, czuję się miło połechtana ;]
Usuń38 years old Web Designer III Walther Sandland, hailing from Alexandria enjoys watching movies like Eve of Destruction and Sewing. Took a trip to Strasbourg – Grande île and drives a Tundra. Przeczytaj caly raport
OdpowiedzUsuń