niedziela, 29 grudnia 2013

Bardzo nietypowo o Yaoistkach~ wieczorne dywagacje o tym, dlaczego tak nienawidzę tych skalanych stworzeń.

            Świąteczny, wesoły klimat uszedł ze mnie niczym powietrze starej opony, a na podniszczonym krześle ostała się jedynie napchana czekoladą moja, ostatnio niezbyt skromna, osoba. A wraz z milknięciem bożonarodzeniowego zgiełku mogę śmiało powrócić do próby zagłębienia się bardziej w zgniłe bagno, które osobiście lubię nazywać Ciemną Stroną Internetu. 
            Kłótnie na temat Yaoistek powstają od samego początku fandomu, do którego przyznam się bez bicia i z ręką na sercu, że nie należę. Nigdy nie nazwałabym siebie słowem OTAKU, ale oczywiście nie widzę w tym nic obraźliwego, czy chociażby trochę złego. Z prosta tłumacząc, nie posiadam ani ich wesołej, trochę lekkomyślnej aparycji ani samą Japonią się specjalnie nie interesuje, a nawet widzę więcej jej wad niż zalet. Nie powiem jednak, z dumą przyznać mogę się, że samych obejrzanych tudzież przeczytanych serii mam naprawdę sporo jak na 'sobotniego odbiorcę'.
            Wracając jednak do tematu, bo tutaj nie o moich przygodach z fandomem mowa. Moja styczność ze zjawiskiem 'Yaoistek' jest nie bez powodu sporadyczna. Legowisk owych małolat staram się unikać niczym dziecko zaśmieconego, brudnego pokoju starszego brata. I wcale nie pomaga mi w tym fakt, że Yaoi stało się najzwyczajniej w świecie MODE wśród uczniów gimnazjum. Niepojęte są brutalne wyroki internetu. 

'Ale przecież to wszystko wina gustu, a o nim jak wiadomo się nie dyskutuje, prawda?' Powiedziałaby średnio rozgarnięta, normalna osoba.

            Może i rzeczywiście dyskutować o takim temacie nie powinnam jako bardzo stronnicza dziewka, dobroć oraz uprzejmość jednak się kończy, kiedy ktoś bierze i kurwa paruje dwie moje ulubione postacie z serii, a które z całą pewnością są HETEROSEKSUALNE ale jednak i tak wciska obie do 'slashu', bo przecież można to zrobić z każdym bohaterem! 
Źródło: jeden z komentarzy na nyanyan.it

            Problem widzę także w tym, jak bardzo Yaoistki potrafią zmienić charakter bohaterów tylko po to, żeby pasował do ich wyobrażenia relacji 'Uke i Seme'. Zazwyczaj zmiany te są na tyle gwałtowne i nieuzasadnione, że aż dają irracjonalnością niczym wrzucanie karpia pod wodę, ażeby się udusił ten mały skurwiel. 
            Najwyraźniej jednak nastolatki wychowane na pseudo-tolerancyjnej propagandzie mają prawo z rozmachem zmieniać orientacje seksualne co kolejnym postaciom nie bacząc na cokolwiek, nawet sam kanon tytułu, a w skrajnych przypadkach nawet to, czy dani bohaterowie pochodzą z tej samej serii. Może to sprawia jakąś anormalną radość, której JA, normalna, heteroseksualna kobieta, nigdy nie zrozumiem? 
Źródło: Komentarz do filmu 'Cała prawda o Yaoistkach' autorstwa Bukiego.

            O intelekcie rzeczonych Yaoistek również ciężko prawić, gdyż znikomy on niczym współczucie w moim małym, zardzewiałym i przesiąkniętym ropą serduszku. Bo jeśli ktoś ma mózg niczym po spotkaniu trzeciego stopnia z malakserem i nie jest w stanie rozgraniczyć miłości, jako uczucia romantycznego od takiej męskiej przyjaźni to JA przepraszam bardzo ale w przedszkolu nie jesteśmy, czy się mylę? I nie są to pojedyncze przypadki, a same yaoistyczne skrzywienia dotykają nie tylko anime, a także i porządne książki pokroju powieści Tolkiena, czy Doyle'a. 
            Już nie wspominam więcej o progu wiekowym Yaoistek, bo spawa powinna być wręcz przesadnie oczywista i jasna po wcześniej użytym słowie ''małolata''. Ne ma sensu tego rozdmuchiwać i jestem prawie pewna, że dziewczyny za kilka lat będą się publicznie wstydzić tego, co prezentują obecnie. 
            NAJWIĘKSZYM problemem Yaoistek jest jednak to, że swoje irytujące, niewyjaśnione paringi i inne gówna MUSZĄ wciskać wszędzie! A nie daj borowi leśnemu, komuś się przykładowy obrazek nie spodoba! Inwektywy polecą chórem, bo przecież jest ta osoba TAK WIELKIM HOMOFOBEM. A o ich skrzywieniu do nawracania i kaznodziejstwa to lepiej nie wspominać!
Źródło: Komentarz do filmu 'Cała prawda o Yaoistkach' autorstwa Bukiego.

            Dzisiejszy post pisany odrobinę inaczej, jednak kończąc ten jakże obszerny temat, który oczywiście jak to ja, jedynie lekko musnęłam powiem jeszcze na koniec, że Yaoistki są rzeczą dla mnie niepojętną ale dopiero zaczęłam dogłębniej badać owe zjawisko. Dlaczego musiały skalać także takie postacie jak Aragon, Legolas, Holmes i Watson? To żadne porno dla małolat, a porządna proza, kurwa! 
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
''Od kilku lat panuje u nas moda, 
Że wszystko, co pedalskie, to musi się podobać.''
Tak brutalnie kończąc post.

2 komentarze:

  1. ciekawie piszesz :))) podoba mi się, że wstawiłaś czyjej wypowiedzi do postu :))
    obserwujemy?
    ______________
    Zapraszam do udziału w konkursie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wypowiedzi nie będą częste na tym blogu, przynajmniej u mnie, bo mimo, że znaleźć ciężko nie jest to trochę zabawy jest ze wstawianiem, wycinaniem, rozumiesz.

      Usuń